"Ale historia… Stasiu, co ty robisz?" - Grażyna Bąkiewicz


Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 9 maja 2018
Cykl: Ale historia... (tom 5)
Liczba stron: 224

„Cześć, jestem Słoniu, mam dwanaście lat i w przeciwieństwie do dzieciaków z mojej klasy nie mam żadnych problemów.”

Tak zaczyna się książka dla dzieci napisana przez Grażynę Bąkiewicz. Jest to piąta z kolei część serii Ale historia… w zabawny i nietuzinkowy sposób, przedstawiająca uczniom historię Polski. W tomie Stasiu, co ty robisz? autorka wysyła klasę historyka, pana Cebuli, do osiemnastowiecznej Polski rozdartej przez rozbiory i rządzonej przez liberum veto, którego (prawie) nikt nie chce oddać dobrowolnie. Zadaniem grupy uczniów jest dowiedzenie się kto tak naprawdę odpowiada za upadek Rzeczpospolitej – król, sąsiedzi? Staś wraz z rówieśnikami wyrusza w ekscytującą podróż po historii jakiej są nie tylko świadkami, ale też uczestnikami.

Książka napisana przez nauczycielkę, historyczkę i pisarkę to ciekawe połączenie przyszłości i przyszłości, przemawiające do wyobraźni. Lekcje pana Cebuli odbywają się w niedalekiej przyszłości i na pewno nie są takie jak pamięta większość ludzi. Po co siedzieć w ławce skoro można odtworzyć historię na żywo? Po co zapisywać nudne daty w kajecie jeśli można przenieść się w czasie i porozmawiać z samym królem Stanisławem Augustem Poniatowskim? Autorka miała świetny pomysł, który zrealizowała w taki sposób, że nawet dorosła osoba może się bawić przy lekturze. Mnie samej w trakcie czytania przypomniały się czasy kiedy zaczytywałam się w podobnej serii – Horrible histories napisanej przez Terry’ego Deary, podobnie przybliżającej młodzieży historię Wielkiej Brytanii.

W książce zostało przemyconych wiele faktów historycznych, które na lekcjach zazwyczaj występują w formie suchych informacji. Autorka wyjaśnia co to liberum veto, jak doszło do rozbiorów, w jaki sposób ówczesny król rządził krajem i dlaczego wśród ludu panowały gniewne nastroje. Wyjaśnia również jaką rolę w upadku Rzeczpospolitej mogła mieć szlachta, która za nic nie chciała zostać pozbawiona przywilejów. Dodatkowo są one ubarwione zabawnymi ilustracjami Artura Nowickiego. Jego ilustracje dekorują każdą stronę, dodając uroku historii. Niektóre fakty nie zostały nawet opisane tylko przedstawione w formie przystępnych komiksów, szybko wyjaśniających co ciekawsze zagadnienia.

Główną zaletą tej pozycji jest humor. Dzieci pakują się w wiele sytuacji, wydających się być bez wyjścia, ale dziełem przypadku zawsze jakoś z nich wychodza obronną ręką. Humor pomaga najczęściej; w końcu opowiadanie w osiemnastowiecznej Polsce o przyszłości to świetny przepis na bycie zatrudnionym jako nadworny błazen!

Stasiu, co ty robisz to idealna pozycja dla rodziców, pragnących sprezentować mądrą książkę swoim pociechom. Po książkę mogą też spokojnie sięgnąć nastolatkowie, czy nawet dorośli. Lektura ta jest odpowiednia dla każdego kto interesuje się historią Polski i chce w przystępny sposób odświeżyć swoją wiedzę lub dowiedzieć się czegoś nowego.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia oraz portalowi Czytajmy Polskich Autorów.

                                                                                       

Publikowanie komentarza

7 Komentarze

  1. Warto mówić dzieciom o tym, co ważne.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj jest to przemycone w ciekawy sposób, więc nauka staje się przyjemnością :)

      Usuń
  2. Najlepszy sposób na naukę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja córka połknęła tę książkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy czytała też inne książki z tej serii? Jeśli tak jej się podobają to polecam też serię "Strrraszna historia" - historia Wielkiej Brytanii na wesoło :).

      Usuń