"Pucked" - Helena Hunting


Wydawnictwo: EverAfter Romance
Tytuł polski: Pucked
Data wydania:  3 maja 2015 (30 maja 2018 - Polska)
Liczba stron: 358


Literatura erotyczna przeżywa obecnie swój renesans. Rynek z każdej strony jest zalewany książkami aż kipiącymi od seksu i pożądania. Kobiety na całym świecie z wypiekami na twarzy śledzą przygody obrzydliwie bogatych i przystojnych mężczyzn oraz ich dziewczyn, które w ogóle w siebie nie wierzą, lecz w łóżku i tak wychodzą z nich lwice. Nie żebym miała coś przeciwko takim książkom. Oczywiście, że lubię czasem sięgnąć po mało zobowiązującą lekturę, która ma na celu jedynie sprawienie, że na trochę wyłączę myślenie. Niektóre autorki piszą erotyki tak, że erotyzm jest w nich podany ze smakiem; seks jest miłym dodatkiem do interesującej całości. Tutaj mogę powołać się na moją uwielbianą serię Samanthy Young On Dublin Street, gdzie była i fabuła, i emocje, i dojrzewanie bohaterów, i gorące sceny łóżkowe. Helena Hunting za to chyba trochę zbyt dosłownie wzięła do siebie nazwę gatunku, po czym usiadła i stworzyła serię Pucked.

Pucked to pierwszy tom siedmioczęściowej serii o hokeistach i ich dziewczynach. Książka była ostatnio bardzo popularna w blogosferze. Zebrała sporo przychylnych recenzji, ale dopiero niedawno postanowiłam do niej usiąść.

Saga drużyny hokejowej rozpoczyna się historią Alexa, ich kapitana, który na jednej z imprez po meczu poznaje Violet – przyrodnią siostrę kolegi z drużyny. Violet, 22-letnia księgowa zarzeka się, że nie chce być jedną z psychofanek czyhających na to, co sportowcy mają w spodniach, jednak poznanie Alexa sprawia, że dziewczyna zapomina o bożym świecie. Po imprezie lądują w łóżku, co zapoczątkowuje wir wydarzeń, skupiający się na ich związku-nie-związku. 

Nie jest to dobra książka. Nie jest to też zła książka. Uplasowałabym ją gdzieś w środku skali, a dlaczego? A dlatego, że pomimo tego, iż główna bohaterka jest infantylna i dziecinna aż do bólu, książkę czytało się nie najgorzej. Zmęczyłam ją, to prawda. Czytanie jej zajęło mi kilka dni, jednak od około 70% akcja ruszyła, nie skupiała się tylko i wyłącznie na nieziemskim seksie. Autorka nagle zmieniła kierunek akcji; było dramatycznie i wesoło. Koniec książki jest przewidywalny, ale niczego innego się nie spodziewałam, więc nawet nie byłam rozczarowana. No ale przejdźmy do konkretów.

Violet z zamysłu miała być inteligentną 22-latką, pracującą w prestiżowej firmie zajmującej się finansami sportowców. Z zamysłu. Dziewczyna okazuje się być niezwykle dziecinna, a na domiar złego nabywa niezdrowej obsesji na punkcie wiadomej części ciała Alexa… Daje jej nawet ksywkę, a nawet dwie. Violet nie myśli o niczym innym tylko o panu Monster Cock. W większości zachowuje się jak narkoman na głodzie. Samo słowo „kutas” pojawia się 216 razy… Nie liczę nawet po angielsku, bo na pewno byłoby tego więcej. Do tego dopiszmy „słoniowatość” tej części ciała, robienie jej odlewów i szycie jej ubranek… W momencie nakładania na niego peleryny z wielkim napisem MC zwątpiłam w inteligencję nie tyle bohaterki, co autorki. Jeżeli to ma być szczyt humoru w tej serii to ja podziękuję. 

Alex ratuje tę książkę. Jest inteligentny, umie się wysłowić. Jest oczywiście bardzo przystojny, jednak woda sodowa nie uderza mu do głowy, więc przez całą historię pozostaje zwykłym chłopakiem, któremu udało się osiągnąć sukces. Jego nieśmiałość bywała rozbrajająca. Najbardziej urzekło mnie w nim to, że jego ego go nie przerasta, więc nawet uwielbienie Violet nie wpędza Alexa w samozachwyt. Podobało mi się jego uparte dążenie do tego, aby jego relacja z Violet szła ku dobremu; robił to z umiarem i nie narzucał się.

Pomimo tego, że fabuła leży i kwiczy to język jest przyjemny. Scen seksu jest bardzo dużo, ale gdyby wyciąć z nich wszędobylskie „bobry” i „monstrualne kutasy” to byłyby one smaczne i przyprawiające o wypieki na policzkach. Autorka zdecydowanie najlepiej poradziła sobie z częścią książki, w której nie jest kolorowo i wybuchowo. W tej konkretnej części akcja miała ręce i nogi, a ja doczekałam się logiki w zachowaniu bohaterów. 

Pucked może przypaść do gustu kobietom lubiącym sport i tym, które lubią czytać o umięśnionych i dobrze wyposażonych mężczyznach. Jeżeli natomiast szukacie emocjonującej książki, gdzie relacja głównych bohaterów jest głęboka i rozważnie poprowadzona to się zawiedziecie. W moim odczuciu Pucked to głupiutka historia, której celem jest zaspokojenie niespełnionych fantazji autorki. Helena Hunting ma na swoim koncie wiele powieści oraz rzeszę fanów, jednak ja się do nich nie zaliczę.


Publikowanie komentarza

10 Komentarze

  1. Ja na początku miałam ochotę kilka razy rzucić tą książką właśnie przez bohaterkę. Głupia jak nie wiem xd ale Alex też był dziwny XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie jakbyś oceniła? Coś Ci się w niej w ogóle podobało? :D

      Usuń
    2. Na pewno do niej już nie wrócę. Dałabym jej chyba takie 2/5 XD Ciężko mi powiedzieć, czy coś mi się podobało XD

      Usuń
    3. No powiem Ci, że 2/5 to i tak hojnie :D

      Usuń
  2. Przeczytałam już chyba z milion recenzji tej książki :o hahah liczyłas ile razy padło słowo "kutas"? :p powiem szczerze że mam ochotę przeczytać tę książkę żeby z głupoty głównej bohaterki się pośmiać i tych bobrów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W liczeniu pomogła mi technika :D Chociaż w pewnym momencie miałam ochotę zaznaczyć wszystkie fragmenty ze słowem "cock", ale najwyraźniej zabrakłoby mi karteczek haha. Jak dla pośmiania się to pewnie, chociaż głupota głównej bohaterki boli :(

      Usuń
  3. Dla mnie to brzmi jak totalnie głupia książka. Erotyków nie lubię. Nie mam nic przeciwko scenom sexu w książkach, ale niech poza tym będzie tam jeszcze jakaś akcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku seks zajmuje większość część książki. Akcja jest tylko pod koniec :)

      Usuń
  4. Generalnie jestem przekonana, że miałabym niejednokrotnie ochotę rzucić tę książkę w kąt. Z drugiej strony ta absurdalność tak mnie intryguje, iż chyba sięgnę po nią, aby pośmiać się i odmóżdżyć. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli przebrniesz przez pierwszą połowę to potem jest odrobinę lepiej, więc w razie czego nie trać nadziei :D

      Usuń