"Jak upolować pisarza?" - Sally Franson


Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 18 lipca 2018
Tytuł oryginału: A Lady's Guide to Selling Out: A Novel
Przekład: Joanna Dziubińska
Liczba stron: 384

Debiutancka powieść Sally Franson opowiada o wzlotach i upadkach młodej Casey Pendergast. Casey pracuje w znanej agencji reklamowej, w której zdążyła zająć wysokie stanowisko. Uwielbia przepych, drogie przedmioty i media społecznościowe, dlatego w pracy czuje się jak ryba w wodzie. Szefowa ją zaskakuje, gdy pewnego niewyróżniającego się dnia zaprasza ją do swojego gabinetu. Casey dowiaduje się o najnowszym projekcie przebiegłej szefowej. Dziewczyna miałaby nawiązywać współpracę z gorącymi nazwiskami w świecie książki w celu tworzenia kampanii reklamowych. Zachwycona komplementami i uwagą kobiety, Casey zgadza się wziąć w tym udział. Staje się głową projektu, dzięki któremu poznaje przystojnego Bena, współczesnego pisarza, ale czy w tak dwulicowym świecie reklamy jest gdziekolwiek miejsce na miłość i empatię?

Książka jest reklamowana jako „Diabeł ubiera się u Prady na dzisiejsze czasy”. Oglądałam jedynie film, więc nie mam punktu odniesienia, jednak Jak upolować pisarza niesie to samo, smutne przesłanie co wersja filmowa.

Fabuła to przeplatanie się zwykłej powieści i wspomnień głównej bohaterki. Casey nie miała łatwego dzieciństwa. Niesamowicie odbiło się to na jej charakterze. Dziewczyna jest wyszczekana, bezczelna i wydaje jej się, że wszystko jej się należy. Dzięki tym cechom świetnie radzi sobie w pracy, gdzie nie ma miejsca na współczucie, czy głębokie uczucia. Jej osoba przez większość powieści niesamowicie mnie irytowała tym, że widziała jedynie czubek własnego nosa. Momentami było mi jej też żal. Casey ma piękne, przestronne mieszkanie, najmodniejsze meble, mnóstwo markowych ubrań, stołuje się w najlepszych restauracjach, jednak zza tej zasłony ułudy biła dojmująca żałość. Autorka tym sposobem świetnie przedstawiła problem, który dotyka wiele młodych osób – pewnie nawet każdy z nas ma wśród znajomych kilka takich ludzi. Chodzi tutaj o misterne budowanie wizerunku i strach przed pokazaniem prawdziwego siebie. Casey tak bardzo zatraciła się w świecie materialnym, że całkowicie zamknęła się na innych ludzi. Jedynym wyjątkiem jest jej najlepsza przyjaciółka, pisarka Susan.  Jej postać to próba pokazania drugiej strony medalu, czyli odrzucenia materializmu i zbuntowania się przeciwko panującym konwenansom. Susan polubiłam bardzo. Jest po prostu… sobą. 

Autorka porusza też w książce problem internetu, a dokładniej anonimowość w sieci. Pewną sytuacją ukazuje jak łatwo jest znaleźć sobie kozła ofiarnego i jeździć po nim z góry na dół bez ryzyka bycia odkrytym. Co gorsza, pokazuje to również, że kobiety bywają bezbronne wobec męskiego autorytetu branego za pewnik. W tym jednym momencie ogromnie współczułam Casey tego, że tylko przez to, że jest kobietą, można wylać na nią wiadro pomyj.

Jak upolować pisarza porusza wiele ważnych tematów i bywa ciężka. Ciężko się ją czyta także dlatego, że autorka postawiła na opisy. Dialogi oczywiście się pojawiają, jednak są w mniejszości. Przez to książkę zmęczyłam. Czytałam ją bardzo długo, zajęło mi to chyba z tydzień, a towarzyszyło temu przygnębienie. Musiałam ją sobie dawkować, bo po którymś przydługim opisie zdawałam sobie sprawę, że nie skupiam się na tym, co czytam i musiałam wracać się do wcześniejszego fragmentu, żeby zarejestrować co czytam. Styl sam w sobie nie jest zły, autorka zgrabnie posługuje się epitetami i tworzy barwne opisy, ale ich ilość bardzo temu zaszkodziła. 

Nie spodziewajcie się romansu, któremu poświęcona sporą część opisu z tyłu okładki. Nie jest to standardowa opowieść o miłości. W moim odczuciu jest to raczej powieść obyczajowa ukazująca ciemne strony współczesnego szybkiego stylu życia, w którym często nie ma miejsca na oddech i skupienie się na sobie. Niesie ważne przesłanie, więc pomimo kilku wad warto ją przeczytać, choćby dlatego, żeby zdać sobie sprawę z wielu pułapek, które czyhają na nas w wielkim świecie.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Znak.


Publikowanie komentarza

13 Komentarze

  1. Ta niestandardowość mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. raczej, nie jest to książka, po którą sięgnę.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawi mnie ta książka bo słyszałam wiele opinii o tej książce. Pozdrawiam :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie są sprzeczne, więc ciekawe jak Tobie się spodoba :)

      Usuń
  4. Myślę, że w przyszłości się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro niesie w sobie przesłanie, to zapewne przeczytam, bo lubię takie książki:)
    Pozdrawiam, Justyna z http://livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie czytam ;) Ale skupiam się na trochę innych aspektach książki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością potem do Ciebie zajrzę przeczytać recenzję tej książki :D

      Usuń
  7. Książkę gdzieś już widziałam ale właśnie myśląc, że kolejny przewidywalny romansik nie sięgnęłam po nią. Twoja opinia jednak trochę mnie zachęca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Romans nie jest w tej książce postawiony na pierwszym miejscu, autorka bardziej skupia się na życiu we współczesnym świecie, który pędzi na złamanie karku.

      Usuń
  8. Na pewno przeczytam. Lubię książki o podobnej tematyce jak "Diabeł ubiera się u Prady". Z ostatnich nowości mało książek trafia w mój gust, ale "Jak upolować pisarza?" może być naprawdę świetną lekturą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli podobał Ci się "Diabeł ubiera się u Prady" to ta książka pewnie też przypadnie Ci do gustu. Widziałam tylko film, ale myślę, że nie odbiegli za daleko od fabuły :D.

      Usuń