"The Wicked Deep" - Shea Ernshaw


Wydawnictwo: Simon and Schuster
Data wydania: 6 marca 2018
Liczba stron: 310

It starts as a low croon that rolls in with the tide, a sound so faint it might just be the wind blowing through the clapboard shutters, through the portholes of docked fishing boats, and into narrow cracks along sagging doorways. Buy after the first night, the harmony of voices becomes undeniable. An enchanting hymn sailing over the water’s surface cool and soft and alluring. The Swan sisters have awakened.

Nieprzyjazne głębiny. Chłód zimy i jesieni. Ledwo prześwitujące promienie słońca. Ledwo prześwitujący świat, do którego kiedyś należały… To wszystko co od dwustu lat znają siostry Swan. Siostry zostały posądzone o czary i utopione w zatoce miasteczka Sparrow. Od dwustu lat, co lato, kradną ciała trzech dziewczyn. Wtapiają się w tłum, niepostrzeżenie oczarowują chłopców tylko po to, żeby pod osłoną nocy sprowadzić ich na plażę i utopić. Siostry Swan chcą zemsty i ją dostaną.

Od początku nie wiedziałam czego się spodziewać. Po przeczytaniu opisu z tyłu okładki byłam przekonana, że powieść dzieje się w XIX wieku, więc zdziwiłam się, gdy okazało się, że główną bohaterką jest nastolatka żyjąca w naszych czasach. Jednak nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to jaki nastrój udało się stworzyć autorce.

Książka jest duszna, miałam wrażenie jakbym brnęła po mulistym dnie rzeki lub morza. Brakowało mi tchu i czułam, że się duszę. Brzmi strasznie, prawda? Jest to celowy zabieg. Autorka oddała to wszystko tak bardzo realistycznie, abyśmy my, jako czytelnicy, mogli w pełni wczuć się w rolę sióstr, które zawieszone między życiem a śmiercią czują dokładnie to samo. Przybyły do Sparrow, aby rozpocząć nowe życie, założyć małą perfumerię i cieszyć się miłością. Ich urok był zbyt silny i sprawił, że zakochiwali się w nich nie tylko wolni chłopcy, lecz nawet żonaci mężczyźni. Siostry, na przekór konwenansom, romansowały z nimi bez przejmowania się swoim zachowaniem. Zrobiły ogromny błąd, gdyż tamtejsi ludzie wierzyli w czary. Wierzyli, że czarownice istnieją, więc wszelkie nieszczęścia zaczęli przypisywać im, co skończyło się tragedią. 

The Wicked Deep niesie ze sobą ważne przesłanie. Uczy, że zemsta nie jest rozwiązaniem. Co z tego, że odegramy się na kimś, gdy tak naprawdę krzywdzimy samych siebie. Siostry w ten sposób zaplątały się w swoje własne sieci, bez drogi wyjścia. Jednej z nich, po wielu próbach, udaje się ją znaleźć. Mowa o Hazel, najmłodszej Swan. Tym samym dochodzimy do sedna, czyli do samych bohaterów i fabuły.

Bohaterów nie ma wielu. W końcu miasteczko Sparrow nie jest wielką metropolią, a jedynie małą wioską przytuloną do brzegu zdradzieckiego morza. Bohaterami są nastolatkowie, mamy bowiem Penny oraz Bo. Penny to dziewczyna mieszkająca blisko klifu wraz z matką. Od kilku lat są same, gdyż ojciec Penny zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach, sprawiając, że jej matka całkowicie zamknęła się na świat zewnętrzny. Penny musi więc zajmować się nie tylko sobą i utrzymaniem domu, ale również kruchą matką. W ich życie nagle wkracza Bo, chłopak, który przypadkowo ląduje w miasteczku, obojętny na trwające lato i niebezpieczeństwo na niego czyhające. Oboje nawet nie zdają sobie sprawy, że znajdą się w samym środku wiru wydarzeń.

Fabuła powieści rozgrywa się w przeciągu jednego tygodnia. Nie jest to długi okres, więc ciężko było mi się zżyć z bohaterami. Większość z nich jest jedynie tłem, natomiast ci, którzy powinni nadawać tonu są nijacy. O Bo nie dowiadujemy się prawie nic, a jedyne co zaprząta myśli Penny to trwające lato oraz sam Bo. Reszta bohaterów pojawia się epizodycznie. To prawda, że każdy z nich ma konkretną rolę do wypełnienia, ale przydałoby się więcej, żeby dodać całości głębi i charakteru.

Podobnie sprawa się ma z fabułą. Język, jakim posługuje się Shaw, jest cudowny. Jestem w nim absolutnie zakochana. Do teraz się zastanawiam jakim sposobem udało się jej za pomocą słów stworzyć tak wiarygodną atmosferę dna morskiego. Pomimo tej niepewności i poczucia jakby samemu się tonęło, książka jest bardzo przewidywalna. Zamysł jest świetny, można by było go bardzo interesująco pociągnąć. Autorka jednak już gdzieś w trzecim lub czwartym rozdziale podaje rozwiązanie niemal na tacy. Błędem było opisanie działań sióstr. Gdyby z tym poczekała i dawkowała wiedzę na ich temat, w odpowiednim momencie byłoby się zaskoczonym. Tymczasem w danym momencie pozostaje tylko kiwnąć głową i czytać dalej.

Książka czaruje. Przyciąga i każe w niej utonąć na kilka emocjonujących godzin. Jest to debiut autorki. Jak na debiut, poszło jej fantastycznie. Gdyby tylko popracowała wcześniej nad utrzymywaniem napięcia to powieść znalazłaby się wśród najlepszych powieści 2018 roku. Nie wiadomo jeszcze kiedy wyda kolejną książkę, ale na pewno będę wypatrywać informacji.

Publikowanie komentarza

6 Komentarze

  1. Marzę o tym, aby ta książka pojawiła się w Polsce. Zamieściłam ją w jednym ze swoich postów w maju :)

    Pozdrawiam,
    ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że chyba właśnie u Ciebie po raz pierwszy rzuciła mi się w oczy i jak zobaczyłam ją w księgarni internetowej to od razu wrzuciłam ją do koszyka? :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Moje zadanie zostało więc wykonane :D. Kiedy już ją przeczytasz to koniecznie daj znać, co o niej myślisz!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Zdjęcia by tego nawet nie oddały, ale okładka pięknie się mieni pod odpowiednim kątem :).

      Usuń