"Rising Star" - Sussanah Nix

Wydawnictwo: Haver Street Press
Rok wydania: 8 listopada 2018
Liczba stron: 329

Susannah Nix już jakiś czas temu kupiła mnie swoją niesztampową powieścią “Remedial Rocket Science: A Romantic Comedy”. Typowo romantyczna historia, lecz nietypowa bohaterka, porwały mnie. Gdy dowiedziałam, że autorka popełniła nową powieść, mającą być częścią całkiem nowego cyklu o gwiazdach Hollywood, wiedziałam, że będzie to lektura, którą muszę przeczytać. Udało się, książkę dorwałam i oto mogę z radością podzielić się z wami moimi przemyśleniami na jej temat.

Susannax jest znana w światku literatury kobiecej z tego, że jej głównymi bohaterkami nigdy nie są zwykłe kobiety mające typowo kobiece prace. W jej książkach kobiety są silne z charakteru i spełniają się zawodowo jako naukowcy. Były już panie inżynier, chemiczki, a teraz przyszedł czas na doktorantkę w katedrze socjologii.

Doktoranci nie mają łatwo. Przynajmniej z tego co słyszałam o mojej alma mater. Niskie stypendia, nieadekwatne do wykonywanej pracy. Uwierzcie mi na słowo - nauczanie nie jest łatwą pracą, nawet jeśli się to lubi. Samo pisanie doktoratu to kilka lat żmudnej pracy, zbierania materiałów, przeprowadzania badań. Wszystko to prowadzi ku temu, aby obronić swoją tezę i zacząć pracę jako szanowna pani lub pan doktor.

Alice ma zgoła inny pomysł na siebie. Chce ukończyć studia, lecz nieprzyzwoite zachowanie jednego z wykładowców, mających jej pomóc w badaniach, sprawia, że zaczyna się zastanawiać nad swoją przyszłością. Nie wygląda ona za kolorowo. Jej doktorat utknął w martwym punkcie, współlokator wyrzuca ją z mieszkania, a nade wszystko dorywcza praca w charakterze statysty wraz z końcem serialu dobiegnie końca. 

W najgorszym momencie z odsieczą przybywa Griffin Beach, gwiazda serialu. Za około cztery tygodnie wyjeżdża do innego stanu, gdzie będzie kręcił najnowszy hit kinowy. Zdjęcia mają trwać kilka miesięcy. Griffin obawia się opuszczenia swojego domu, bo w ostatniej chwili opiekunka do psa zrezygnowała ze stanowiska. Gwiazda Hollywood chwyta się ostatniej deski ratunku i proponuje Alice dobrze płatną posadę oraz kilka miesięcy pomieszkiwania w willi bez obowiązku płacenia czynszu.

Dziewczyna zgadza się na ofertę pracy i tym sposobem życia dwójki ludzi się ze sobą splatają. Z początku nieufni z czasem zauważają, że ta druga osoba nie jest taka zła. Myślicie, że mają kolorowo? Oj nie, życie to nie bajka i Nix dobrze o tym wie.

Bohaterów polubiłam od razu. Rzadko mi się zdarza, żeby wszyscy bohaterowie tak szybko przypadli mi do gustu. Zazwyczaj zauważam tylko ich wady, a zalety przychodzą dopiero z czasem, wskutek czego mogę powiedzieć, że kogoś polubiłam dopiero będąc w połowie książki. Obie główne postacie “Rising Star” są wykreowane bardzo naturalnie. Alice jest inteligentną kobietą będącą w życiowym dołku. Przeciwwagą jest Griffin, z pozoru wiecznie optymistyczny gwiazdor małego ekranu. Z każdą kolejną stroną autorka ukazuje ich inne oblicza, które w końcu tworzą postacie trafiające prosto do serca czytelnika. 

Alice kupiła mnie swoją wytrwałością. Życie rzuca jej same kłody pod nogi w postaci beznadziejnej pracy, czy idącej do nikąd kariery uczelnianej. Alice jednak prze do przodu i stara się osiągnąć to, czego naprawdę chce, a nie czego oczekują inni wokół. Najbardziej szkoda mi się jej zrobiło kiedy wypłynęła sprawa napastowania seksualnego. Jeden z wykładowców wykorzystuje swoją wysoką pozycję i władzę, aby zrównać Alice do poziomu nic nie znaczącej zabawki. Cała się piekliłam, gdy ten mężczyzna rzucał dwuznacznymi tekstami, zamiast zajmować się tym co miał robić - pomocą w pisaniu doktoratu. Sussanah Nix tym wątkiem pokazuje smutną rzeczywistość dotyczącą napastowania seksualnego. Ofiara rzadko kiedy ma szansę wygrać, jeśli staje naprzeciwko napastnika mającego władzę i znajomości. Złożenie zeznań nic by na dobrą sprawę nie dało, jako że w środowisku uczelnianym kobieta byłaby i tak skończona - byłaby napiętnowana jako “ta, która oskarżyła X”. X, przy swoich znajomościach i swojej pozycji, szybko by wyszedł z aresztu i mógł wrócić do pracy, jakby nic się nie stało. Autorka w posłowiu przedstawia kilka linków oraz nazw organizacji, które zajmują się ofiarami napastowania, za co należy jej się wielki ukłon i brawa.

Wyżej omówiony wątek jest moim zdaniem najważniejszym elementem powieści. Reszta to typowy romans między dwójką ludzi, którzy z pozoru różnią się jak ogień i woda. On - seksowny i pożądany, ona - wystraszona szara myszka, bojąca się zrobienia wielkiego kroku. Cieszę się, że ich znajomość wydobyła w obojgu najlepsze cechy charakteru i zmieniła ich na lepsze.

Nie obyło się bez banałów i utartych zagrywek. Książka jest bardzo przewidywalna - każdy dobrze wie, jak się zakończy. Wplecenie w fabułę zaskakujących wydarzeń i ponurych tematów sprawiło, że mimo tego powieść można uznać za nieoczywisty romans. Z pewnością wyróżnia się na tle współczesnej literatury kobiecej lubiącej wyświechtane schematy. 

Huge thanks to InkSlinger PR for the ACR!

Publikowanie komentarza

1 Komentarze

  1. Jeśli chodzi o mnie, to nie mam w planach lektury tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń