"Tajemnice wydarte zmarłym" - Emily Craig


Wydawnictwo: Znak Literanova
Tytuł oryginału: Teasing Secrets from the Dead
Przekład: Hanna Pustuła-Lewicka
Data wydania: 13 marca 2019
Liczba stron: 304

Emily Craig to jedna z niewielu etatowych antropologów sądowych stanu Kentucky w Stanach Zjednoczonych. Ukończyła studia magisterskie z ilustracji medycznej. Dzięki nim oraz swojej pasji do medycyny zdobyła światową renomę. W 1994 roku zdobyła kolejny tytuł, tym razem doktorski z zakresu antropologii sądowej. Swoją pracę pisała pod przewodnictwem znanego na całym świecie Williama Bassa, założyciela Trupiej Farmy – miejsca, w którym studenci, lekarze i naukowcy badają, co się dzieje z ludzkim ciałem po śmierci. Być może znacie go z książki, w której opisał historię powstania tej instytucji, która ukazała się na polskim rynku pt. Trupia farma.

Autorka Tajemnic wydartych zmarłym w bardzo przystępny sposób przybliża czytelnikowi pracę antropologa sądowego. Powieść, która wyszła spod jej pióra to swoista autobiografia skupiająca się na karierze pani doktor. Rozpoczyna od dziwnej fascynacji szczątkami jelenia, znalezionymi za młodu w rzece. Już wtedy wiedziała, że jej studia będą z dziedziny medycyny. Chcąc wykorzystać swój talent do rysowania, postanowiła że zostanie rysownikiem medycznym. Kilka lat później, gdy już myśli, że nie osiągnie w tej dziedzinie nic więcej, rodzi się w niej zamiłowanie do antropologii. Ścieżka zawodowa prowadzi ją na znaną na całym świecie Trupią Farmę, gdzie pod czujnym okiem Billa Bassa rodzi się jedna z najlepszych antropolożek sądowych w Stanach Zjednoczonych.

Emily Craig podchodzi do zmarłych w niezwykle delikatny sposób. Zdaje sobie sprawę, iż szczątki, które bada to w większości już tylko kupka kości, ale każdą z ofiar opisuje z szacunkiem i nie zapomina, że to też kiedyś był żyjący i oddychający człowiek. Kobieta na co dzień spotyka się ze śmiercią, z ludzką tragedią. Pokazuje, że praca antropologa nie należy do łatwych. W telewizji czy w serialach wszystko wydaje się banalne – wystarczy fragment kości, aby lekarz z marszu rozwikłał zagadkę morderstwa. Tymczasem badanie jednej zbrodni to mozolna praca wymagająca ścisłej współpracy antropologów, dentystów, policji i wielu innych ekspertów.

Przybliża wiele spraw, w których miała szansę uczestniczyć. Opisuje identyfikację zwłok członków sekty oraz ofiar 11 września; przybliża historię mężczyzny, który po poćwiartowaniu swojej żony trzyma fragmenty kości w kieszeniach, niczym makabryczne talizmany; rozwiązuje zagadkę zaginięcia i tragicznej śmierci biznesmena z lat siedemdziesiątych. Co więcej, nie stara się ukrywać obrzydliwej strony śmierci. Wszystkim wyżej opisanym fragmentom towarzyszą obrazowe opisy tego, co się dzieje z ludzkim ciałem. Jest to jednak na tyle interesujące, że po pierwszym szoku larwy przestają przeszkadzać w zagłębianiu się w lekturę.

Tajemnice wydartym zmarłym polecam każdemu, kto interesuje się tematyką medycyny sądowej. Z przyjemnością sięgną po nie również osoby zafascynowane zbrodniami, czy pracą policji od kuchni. To powieść, która z szacunkiem traktuje zmarłych i, co najważniejsze, oddaje im utracone twarze.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwo oraz Mechanicznej Kulturacji.

Publikowanie komentarza

3 Komentarze

  1. tym razem, nie jest to książka dla mnie. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chcę przeczytać! Uwielbiam takie tematy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może polecisz coś jeszcze z takiej tematyki? Przeczytałam tę powieść oraz książkę Billa Bassa i powiem szczerze, że chętnie wchłonęłabym coś jeszcze, ale nie wiem co może być warte uwagi :D.

      Usuń