"Logika uniwersum" - Bohdan Szymczak

Wydawnictwo: Karta Group
Data wydania: 6 grudnia 2019
Liczba stron: 396

Bohdan Szymczak zaskarbił sobie moją sympatię debiutancką powieścią Pusta Ziemia, wydaną dwa lata temu. Doskonała fabuła i rozważania filozoficzne przedstawione w przystępny sposób sprawiły, że z niecierpliwością czekałam na kolejną książkę autora. Śledziłam jej losy na blogu, prowadzonym przez Szymczaka aż wreszcie mogłam zasiąść do lektury. 

Logika uniwersum to zbiór kilku opowiadań i mikro powieści: „Fantasy”, „Świętowit na Księżycu”, „Historia zakręcona pisarza frustrata”, „Wieczory z kosmitką”, „51 szarych masek”, „Nowe życie”, „Logika uniwersum”. Mimo tego, że dzieją się w przeróżnych czasach, a sami bohaterowie nie znają siebie nawzajem, każda kolejna opowieść zmierza ku jednemu. Szymczak stara się odpowiedzieć na nurtujące ludzkość od zarania dziejów pytanie: jaki jest sens życia? Przygodę z szukaniem odpowiedzi zaczniemy na Starym Kontynencie, towarzysząc dziennikarce w podróży skupiającej się na poznaniu i zrozumieniu ras zamieszkujących obce ziemie. Odwiedzamy elfy, krasnoludy, aż wreszcie spotykamy mityczne stworzenie, znane ludziom tylko z podań i baśni. Następnie szybko zerkniemy na alternatywny świat, w którym wiara Słowian przetrwała i jest dominującą religią, siłą napędową rozwoju nauki i techniki. Spędzimy kilka wieczorów z kosmitką, zostanie nam uchylony rąbek tajemnicy otaczającej Strefę 51. Po wybujałej drodze wreszcie osiągniemy cel podróży. Poznamy człowieka, szaraczka harującego dla bezdusznej korporacji, który odpowie nam na nurtujące nas pytanie.

Po Pustej Ziemi miałam wysokie oczekiwania co do Logiki uniwersum. Sięgnęłam po nią z lekką obawą, gdyż często fantastyczny debiut nie oznacza dalszych sukcesów. Tym niemniej już od pierwszych stron widać, że autor nie wyszedł z wprawy. Szymczak ma niezwykle lekkie piór. Niejeden autor zanudziłby czytelnika rozwlekłymi wywodami na temat polityki czy religii. W tym przypadku jest zgoła inaczej. Dialogi i opisy są budowane w tak przemyślany sposób, że nie sposób oderwać oczu od kartki. Dialogi nie zmieniają się w przydługie monologi – są prowadzone w bardzo dynamiczny sposób. Niejednokrotnie rozmowy bohaterów śledzi się niczym piłeczkę w meczu ping-ponga.

Rozważania postaci najbardziej przykuwają uwagę. Zwracają bowiem uwagę na problemy współczesnego świata – począwszy od uzależnień o mediów społecznościowych, na rządzie skończywszy. Głębokie przemyślenia, spowite szarą codziennością, skłaniają czytelnika do zastanowienia się nad tym, co dzieje się wokół niego. Jednym z najbardziej poruszających opowiadań jest w tej kwestii „51 szarych masek”. Ukazuje ono, że rządzący potrafią mocno namieszać w głowach obywateli mydląc im oczy fałszywymi informacji, a to wszystko po to, aby tylko im było dobrze. Podobnie ma się sprawa z „Wieczorami z kosmitką”. W trakcie jego czytania uderza uniwersalność problemów – nieważne, czy jest się Polakiem, czy nawet kosmitą z obcej cywilizacji.

Logika uniwersum to doskonała powieść dla ludzi, lubiących nieoczywiste lektury. To książka, która przypadnie do gustu nie tylko fanom fantastyki i science-fiction, ale też zwolennikom bardziej przyziemnych powieści.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu.

Publikowanie komentarza

2 Komentarze

  1. Nie czytałam debiutu autora, ale zaciekawiłaś mnie swoją recenzją, więc pewnie sięgnę po ten tytuł.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale — czekam więc na Twoją opinię! :).

      Usuń