"Zmuszona, by zabić" - Rachel Abbott

 
Wydawnictwo: Filia
Tytuł oryginału: And So It Begins
Cykl: Stephanie King (#1)
Przekład: Adrian Napieralski
Data wydania: 29 stycznia 2020
Liczba stron: 424

Miłość między rodzeństwem ma różne oblicza. Są tacy bracia i takie siostry, którzy zachowują się jak najlepsi przyjaciele. Są też tacy, którzy nienawidzą się z całego serca. Bywają też rodzeństwa, wśród których więź jest tak silna, że wybaczyliby drugiemu najgorsze zbrodnie.

W swojej powieści Rachel Abbott zmaga się z tematem miłości w rodzinie i miłości w małżeństwie. Rozróżnia dwa typy przywiązania, przedstawiając skomplikowaną relację Marka, Evie i Cloe. Mark to fotograf, cierpiący po śmierci pierwszej żony. Cleo to jego opiekuńcza siostra, pomagająca mu w pracy. Evie to z kolei kobieta, która odegra w tej historii znaczącą rolę.

Zmuszona, by zabić to pierwsza część serii o pani sierżant Stephanie King. W swojej formie książka przypomina inne thrillery lub kryminały. Napięcie w fabule jest obecne przez cały czas. Krótki rozdziały potęgują to uczucie w równym stopniu co przeskakiwanie między bohaterami. Przeplatające się historie powoli dążą do jednego punktu, w którym wszystko wreszcie się wyjaśnia. Nie znaczy to jednak, że książka nie pozostawia po sobie uczucia niepokoju i myśli, że coś się przeoczyło.

Powieść jest przede wszystkim studium psychologicznym osoby cierpiącej z powodu przemocy domowej. Autorka pozwala nam, czytelnikom, zajrzeć do głowy Evie. Rozdziały z jej udziałem prowadzone są w pierwszej osobie, co dodaje im nutki niepokojącej tajemniczości. Żadna z historii nie jest oczywista. Czytając o każdym bohaterze raz jest się po jego stronie, żeby chwilę później pomstować jego lub jej poczynania. Jedyny wyjątek stanowi postać Stephanie King, mającej być wspólnym mianownikiem nowej serii. Jest bohaterką pokrzywdzoną przez los, ale wciąż twardo stąpającą po ziemi. Bardzo kibicowałam tej kobiecie, gdy kolejne rozdziały ujawniały skrawki jej przeszłości i demony, z którymi musi się uporać.

Nic nie jest tu ani czarne, ani białe. Czytając, trzeba bić się z myślami. Historia opowiedziała w tej książce zmusza do myślenia, więc nie jest to lektura, którą można wybrać dla „rozrywki”. To idealna propozycja dla tych, którzy lubią dobrze napisaną niepokojącą literaturę.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu oraz Mechanicznej Kulturacji.

Publikowanie komentarza

1 Komentarze

  1. Czytałam tę książkę i również gorąco dołączam się do jej polecenia. 😊

    OdpowiedzUsuń