"Dzwony o zmierzchu. Wbrew wszystkiemu" - Małgorzata Garkowska



Wydawnictwo: Pascal
Seria: Dzwony o zmierzchu (tom 1)
Data wydania: 11 sierpnia 2021
Liczba stron: 400

Małgorzata Garkowska w książce „Dzwony o zmierzchu” zabiera czytelnika w przeszłość. Snuje opowieść, dziejącą się w XX wieku w Płocku. Opowiada o pewnym małżeństwie, zmagającym się z typowi problemami z jakimi prędzej czy później zmaga się każda para. Brak pieniędzy, rozmijanie się, a dodatkowo walka o to, aby rodzina się powiększyła.

Janina i Antoni zakochali się w sobie do szaleństwa. Pobrali się, ale do tej pory kochające się małżeństwo zaczyna myśleć o tym, aby mieć dziecko. Oboje są podłamani, gdyż nie udaje im się. Raz za razem ich starania schodzą na niczym. Antoni pragnie dziecka równie mocno co Janina, ale to kobieta musi zmagać się z kolejnymi stratami ciąży. Zaczynają się od siebie oddalać, jednak w pewnym momencie w ich życiu pojawia się mała iskierka, która uzupełnia ich do tej pory niepełną rodzinę. Problemy nie znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. „Dzwony o zmierzchu” to opowieść o tym, jak brak rozmów i trzymanie w sobie uczuć rozbija powoli zgraną parę.

Małgorzata Garkowska malowniczo opisuje Płock z lat XX. Opisy są żywe, a miasto staje się dla czytelnika namacalne. Janina jest artystką, więc w książce znajduje się wiele pięknych opisów miasta i jego elementów. Zwykła rzeka, na którą nigdy nie zwrócilibyśmy uwagi, urasta do rangi ósmego cudu świata. To wspaniała zaleta stylu autorki, wciągając w historię niespostrzeżenie.

To, co dzieje się między głównymi bohaterami może przydarzyć się każdej parze. Emocje i uczucia, jakie im towarzyszą, są prawdziwe. Nie ma w nich przesady, a dzięki temu można z łatwością wczuć się w ich sytuację. Przez większość powieści współczułam Janinie, która ma wielkie ambicje, ale małe możliwości rozwoju. Możliwe, że był to zabieg, którym autorka miała sprawić, że czytelnik nie pomstował kobiety za jej wybory. Uważam, że Garkowska świetnie się spisała w przypadku Janiny, która stała się kobietą z krwi i kości. Mogłaby to być każda inna żona, marząca o czymś więcej z życia.

Książka jest dopiero pierwszym tomem, kolejne pojawią się niedługo. Opowieść kończy się w takim momencie, że może wydarzyć się wszystko. Ostatnie strony łamią serce, ale też kuszą perspektywą dalszej części. 

To powieść nie tylko dla fanów powieści historycznych. Mogą ją czytać również ci, którzy przepadają za obyczajówkami. „Dzwony o zmierzchu” łączą w sobie wszystkie najlepsze cechy obu gatunków, sumując się w dobrą książkę, na której kontynuację warto czekać.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Pascal.

1 komentarz:

Copyright © Biblioteka Moniki , Blogger